Najbliższe dwa tygodnie miną pod hasłem goście. CI GOŚCIE. Co oznacza mnóstwo ludzi, mnóstwo bałaganu, mnóstwo roboty i... mnóstwo nerwów. Dołóżmy do tego PMS Szpilkowej Mamy i ....
....uuuu będzie bolało. Oznacza to reorganizację miejsc do spania, oznacza to reorganizację posiłków, oznacza to tarcia na różnych liniach..
Dziś już był tego przedsmak. Szpilek zapakował się w nocy do łóżka rodziców i ani myślał spać. Wydawał Szpilkowej Mamie komendy "nie odwlacaj się od Dawidka", "nie chowaj lącki" "śchowaj ląćkę", "głaskaj Dawidka", "nie głaskaj Dawidka"... wstała więc Szpilkowa Mama jak połamana, nieprzytomna i marząca o filiżance kawy. I nagle - stojąc przy blacie - poczuła jak malutkie cieplutkie ciałko przykleja się do jej nogi i szepcze "moja mamuuuuusia kochana".. ech, no i co z tego, że nie spałam w nocy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz