"Muuuunia, kiedy jest weeekend?"
Szpilek, tak jak i rodzice czeka zawsze na te wolniejsze (przynajmniej z nazwy) dni, kiedy to nie ma porannego biegu do pracy, szkoły, żłobka, kiedy mama jest full-time zabawką, kiedy można chodzić w pidżamie do południa, a na śniadanie jest jajecznica. Można się spokojnie do mamy przytulić i wyszeptać codzienny rytuał "Mój synuś kochany" "MÓJ MAMA KOCHANY" :) Można z tatą się pościgać w biegach po przedpokoju, grać z ciocią w pięć piłek.
Ale najważniejsze, co można zrobić w weekend, to POJECHAĆ DO LIDLA. Tak - moje dziecko to absolutny fan tego sklepu. I tak sobie Szpilkowa Mama myśli, że ten LIDLza tę miłość i wszechmocne reklamowanie to nam jakieś piniąchy powinien odpalić :P
Zdecydowanie. Też uwielbiam Lidla :))
OdpowiedzUsuń