wtorek, 22 marca 2011

Odliczanie

"Muuuunia, kiedy jest weeekend?"

Szpilek, tak jak i rodzice czeka zawsze na te wolniejsze (przynajmniej z nazwy) dni, kiedy to nie ma porannego biegu do pracy, szkoły, żłobka, kiedy mama jest full-time zabawką, kiedy można chodzić w pidżamie do południa, a na śniadanie jest jajecznica. Można się spokojnie do mamy przytulić i wyszeptać codzienny rytuał "Mój synuś kochany" "MÓJ MAMA KOCHANY" :) Można z tatą się pościgać w biegach po przedpokoju, grać z ciocią w pięć piłek.

Ale najważniejsze, co można zrobić w weekend, to POJECHAĆ DO LIDLA. Tak - moje  dziecko to absolutny fan tego sklepu.  I tak sobie Szpilkowa Mama myśli, że ten LIDLza tę miłość i wszechmocne reklamowanie  to nam jakieś piniąchy powinien odpalić :P

1 komentarz: