poniedziałek, 24 października 2011

Wstyd, wstyd, wstyd.

Tyle mnie tu nie było, tyle rzeczy się wydarzyło, ale doba nie z gumy... no wiem, wiem, kiepskie wytłumaczenie, ale od dziś postanawiam poprawę.
Szpilek został dzielnym przedszkolakiem, który swoje przedszkole uwielbia, nasza budowa ruszyła, Mama i Tata jeszcze nie zwariowali w swojej codziennej gonitwie - czyli jakby wszystko w normie :)

Na początek - niestety własnie sie choroba zaczyna. Co prawda, pierwsza od początku przedszkola, ale męczy się Szpilek niemożebnie. Ech no - zdrówka, synku!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz